polskihorror.pl
strona główna
Piotr Jagodziński - Dzień szósty
Koncept:
Fabuła filmu z istotnych przyczyn rozpoczyna się od końca ("Irreversible", "Memento"). Główny wątek to romantyczna próba głównego bohatera przywrócenia swej ukochanej do życia przy pomocy zakazanych praktyk ("Źródło"). Rytuał przywraca główną postać kobiecą tylko na sześć dni, w trakcie których mężczyzna stara się dowiedzieć jak naprawdę zginęła kobieta. Zdrowie wskrzeszonej kobiety pogarsza się wraz z upływem czasu - bohater skazuje się na kolejne przeżywanie mąk rozstania. Okazuje się, że zmartwychwstań ukochanej było znacznie więcej. Czy tym razem uda mu się czegoś dowiedzieć? Czy zmieni się na tyle, by wygasić swoją obsesję odnośnie poznania prawdy? Wreszcie - jaka była przyczyna śmierci kobiety?
Temat:
Hermann Hesse — Wilk stepowy:
Tęsknię za cierpieniem, które uczyni mnie gotowym i żądnym śmierci.
Albert Camus — Dżuma
(…) trzepotali się raczej, niż żyli, wydani dniom bez kierunku i jałowym wspomnieniom - błąkające się cienie, które wtedy tylko mogły nabrać sił, gdy zapuszczały korzenie w ziemię swych cierpień.
Lidia Jasińska — Poufałostki
Nie wiadomo, do czego potrzebna jest większa dojrzałość: do miłości czy do rozstania.
Horacy
Pulvis et umbra sumus - prochem jesteśmy i cieniem.
Osoby:
RADHIKA - w dniach od pierwszego do piątego - jest to młoda kobieta, o ciemnej karnacji, o rysach hinduskich. W dwóch ostatnich dniach (piąty i szósty) jej pigmentacja skóry blednie - przypominając kogoś kto umiera za życia (podobieństwo do opętanej Lindy Blair z "Egzorcysty")
Życiorys:
Radhika urodziła się w Warszawie z mieszanego małżeństwa ojca Polaka i matki Hinduski. Wychowywana w elitarnych szkołach stolicy; chciała zostać awangardową artystką. Zagrała kilka ról w nieudanych produkcjach filmowych. Przebywając w towarzystwie artystów poznała się ze sławnym rzeźbiarzem, starszym od niej o kilka lat Samem. Ich związek, pełen namiętności, opisywany przez portale plotkarskie powoli przestawał interesować opinię publiczną. Notoryczne zdrady Sama, nie wzbudzały już tylu emocji. Radhika, odsunięta na bok, wpadła w depresję. Zginęła w niewyjaśnionych okolicznościach (prawdopodobnie - samobójstwo). Zginęła w nocy z 4 na 5 sierpnia 2019 roku, mając 23 lata.
Portret psychologiczny:
Radhika ma łagodne objawy zespołu Aspergera - "autyzmu inteligentnego". Najlepiej się czuje, żyjąc w uporządkowanym otoczeniu z ustalonymi schematami. Próba zmiany tego stanu rzeczy wywołuje w niej silną frustrację. Gdy jej mąż zaczyna ją zdradzać (oczekiwanie od partnera zachowania rodzicielskiego) wpada w depresję, oraz chce popełnić samobójstwo. Posiada specyficzne zainteresowanie - kolekcjonuje broń palną.
Symbolika:
Radhika Wrindawanu - zdrobnienie od Radharani ("raga/radźa" - dosłownie namiętność, obsesja, lecz także królewskość) - w hinduizmie córka Wriśabanu i Kirti, ukochana gopi Kryszny. Uważana za kochankę lub żonę boga Kryszny urodzona we Vrindavanie (wioska w północnych Indiach). W krysznaizmie miłość Radhy i Kryszny symbolizuje związek między duszą człowieka i Bogiem. Gdy są one rozdzielone, usychają z tęsknoty za połączeniem się z sobą, tak jak Radha i Kryszna tęsknili za sobą. Ludzkie uczucie miłości i całkowitego oddania jest w krysznaizmie sposobem na połączenie się z Bogiem.
SAM - łysy mężczyzna, przypominający młodego Kena Wilbera (umięśniony, okulary) ale oprócz tego wytatuowany w różne ezoteryczne znaki i słowa w różnych językach (na przykład emet ( אמת ) - oznacza "prawdę" - met ( מת ) - oznacza "śmierć" - te słowa mogą być wytatuowane właśnie na ciele Sama - wraz z różnymi diagramami, znakami jin-jang, ale także żydowskimi - kabalistycznymi wzorami oraz buddyjskimi mandalami)
Życiorys:
Urodzony w Londynie syn polskich emigrantów. Uzdolniony artystycznie, przyjechał do Polski przybierając pseudonim Sam (skrót od Saman). Zrobił karierę, jako rzeźbiarz tzw "nowej fali". Uznawany za polskiego Michała Anioła. Poznał Radhikę, która początkowo była jego muzą. Krótki epizod z uzależnieniem od alkoholu. Liczne zdrady żony, opisywane były przez tabloidy internetowe. Śmierć żony była końcem jego kariery komercyjnej. Zaczął poszukiwania duchowe i zamknął się w swojej pracowni, nie dopuszczając nikogo do swojego najnowszego projektu, jakim było wskrzeszanie żony poprzez ezoteryczne rytuały kabalistyczno-buddyjskie. Przez sześć lat uczył się zakazanych technik (2019-2025) a przez około dwa lata wskrzesza swoją byłą ukochaną (2025-2027)
Portret psychologiczny:
Osobowość obsesyjno-kompulsywna - perfekcjonizm i kontrola umysłowa oraz rytualizm. Z początku pochłonięcie pracą, niezauważanie potrzeb najbliższych. Charakterystyka jego osobowości to obsesyjne i uporczywe przywracanie żony (przy pomocy magii i ezoterycznych rytuałów) do ponownego życia. Nadmiernie poświęca się pracy i wydajności, ze szkodą dla swojego zdrowia - oddaje część swojej żywotności by wskrzesić Radhikę. Sam czuje przymus psychiczny, podyktowany poczuciem winy by dawać życie kolejnym wcieleniom Radhiki.
Symbolika:
Sam - zdrobnienie od Saman - (w sanskrycie śramana, w palijskim samana) - asceta, mnich, szaman w tradycjach religijnych Indii, jest to osoba, która poprzez samopoświęcenie stara się wyjść poza koło wcieleń (samsara). Mnisi są często uznawani za posiadających różnorakie moce (siddhi), dzięki którym potrafią czynić rzeczy, które są niedostępne zwykłym śmiertelnikom.
Miejsce i czas:
Warszawa przyszłości - październik 2027. Sporo technologicznych usprawnień, samochody przyszłości, elektro-lasy (elektrownie), e-gazety na e-papierze, futurystyczne komputery i trójwymiarowe reklamy.
TREATMENT FILMU POD TYTUŁEM: "DZIEŃ SZÓSTY"
(alternatywny tytuł: "Pulvis")
DZIEŃ SZÓSTY
Miejsce: Podwarszawski ośrodek buddyjski, zalesione miejsce, w którym hodowlane sępy pomagają w tradycyjnych pogrzebach.
Pora dnia i kolorystyka: Zmierzch, purpurowe kolory zachodzącego słońca.
Rozpoczyna się buddyjski pogrzeb - pocięte na kawałki ciało staje się pożywieniem dla sępów. Pozostawione kości spalają się na popiół. Tybetański mistrz ceremonii podaje urnę z prochami siedzącemu pod drzewem mężczyźnie. To SAM - otwierając wieko, spogląda do środka, zastanawiając się przez chwilę. Wygląda jakby chciał wysypać prochy. Lecz po chwili zamyka wieko z powrotem, mówiąc: "Przykro mi Radhiko, nie potrafię pozwolić ci odejść. Muszę poznać prawdę." Słońce zachodzi za horyzont.
WCZEŚNIEJ TEGO SAMEGO DNIA:
Miejsce: Zaciemnione nowoczesnymi żaluzjami mieszkanie w centrum Warszawy.
Pora dnia i kolorystyka: Późne popołudnie. Zanieczyszczone powietrze stolicy oraz nowoczesne żaluzje dają pomarańczową poświatę wewnątrz ("Blade Runner").
Krzyk umierającej RADHIKI - jej twarz jest zniekształcona, postarzała - wygląda jakby sypały się z niej płatami warstwy skóry. Jej cera jest jasnobrązowa, piaskowa. Usta popękane i suche, oczy przekrwione, źrenice żółte, wyblakłe. Jest blada, włosy rozjaśniły się do kremowego koloru, wszystkie pigmenty w jej ciele wyparowały. W jej twarzy widać potworny ból umierania.
Obok siedzi SAM - pogodzony z losem. Radhika ostatnimi siłami szarpie go za rękaw. Mówi do niego ochrypłym głosem - zna PRAWDĘ. Wie, kto ją zabił, lecz nie chce tego wyjawić. Zwodzi mężczyznę, gra w jego grę. Kobieta jest w delirium - mówi, że boi się umierać. Radhika zdaje się sugerować Samowi kontynuowanie "wskrzeszania" - zaczyna mamrotać coś o nieśmiertelności. Gdy wypowiada słowa o wiecznym życiu - umiera. Sam przykrywa jej twarz białym prześcieradłem. Mężczyzna siedząc w fotelu zasłania twarz dłońmi. W swoim dzienniku pisze, że zawsze to się tak kończy, jednak tym razem (wczoraj - dzień piąty) przypuszczalnie powiedziała mu ona prawdę...
DZIEŃ PIĄTY:
Miejsce: Mieszkanie w centrum Warszawy.
Pora dnia i kolorystyka: Ranek, matowo-biała poświata od automatycznie zmieniających się żaluzji.
Sam kończy rozmowę z Tybetańczykiem na ulicy, by wrócić do domu. W łóżku leży chora Radhika. Jej ciało zaczyna dopiero przechodzić metamorfozę. Widać postępującą nienaturalną chorobę. Cera szorstka, powoli przybiera piaskowy kolor. Sam pyta o samopoczucie Radhiki. Ta jest na niego zła z jakiegoś powodu, odpowiada opryskliwie. Wreszcie, podnosząc się nieco z łóżka, każe mu wyznać prawdę. Chce, by opowiedział dokładnie, jak to wszystko się zaczęło i dlaczego ją tak męczy. Kaszle między zdaniami, oddycha z wysiłkiem, chrapliwie. Radhika czuje zbliżającą się śmierć. Sam, z początku opanowany i stanowczy, nie chce o tym rozmawiać, ale po chwili ulega namowom żony i wyznaje, że to jego wina. Mężczyzna twierdzi, że Radhika umarła przez niego, bowiem nie było go tam, gdzie być powinien w dniu jej oryginalnej śmierci. Sam nie zauważa chwili, gdy Radhika wstaje z łóżka i zaczyna drzeć księgi. Są to starodawne (papierowe) tomy z ezoteryczną wiedzą o przywracaniu ludzi z zaświatów. Zaczyna się kłótnia, na końcu której Radhika w złości każe Samowi przysiąc, że nigdy więcej jej nie wskrzesi. Ten, niechętnie, przysięga. Radhika tłumaczy Samowi, że musi się on pogodzić z losem, musi pozwolić jej odejść. Wyraźnie podkreśla, że przyczyną jej śmierci jest samobójstwo. Sam między scenami opisuje w dzienniku, że to wskrzeszenie rożni się od poprzednich, nastąpiła jakaś zmiana.
DZIEŃ CZWARTY
Miejsce: Ulica, prawdopodobnie chińska dzielnica Warszawy.
Pora dnia i kolorystyka: Noc, padająca mżawka oraz oświetlenie uliczne i reklamy tworzą jasnoniebieską poświatę.
Ulica, noc, pada deszcz. Zasłonięte witryny sklepów, kuszą trójwymiarowymi reklamami. Otwarta jest jedynie chińska restauracja. Sam płaci za późną kolację. Wychodzi na zewnątrz i otwiera parasol. Przy wejściu stoi Radhika - jest zdrowa. Czyta e-gazetę na e-papierze. Łuna niebieskiego światła z multimedialnej gazety pada na jej twarz. W cyfrowym wydaniu przeszukuje archiwum. Czyta na głos, dziwnie oswojona z faktem, że opisana jest jej własna śmierć sprzed kilku lat:
"Radha Vrindavanu, żona słynnego artysty - rzeźbiarza Samana, urodzona w Warszawie, lat 23, została znaleziona w kompleksie elektrolasu # 57 wczoraj o 23.11. Miała przestrzeloną głowę, rewolwer znaleziony w jej dłoni oraz odciski palców jednoznacznie sugerują samobójstwo..."
Sam wyjaśnia, że jest to artykuł z dnia 5 sierpnia 2019 roku. Dzisiejsza data według gazety to 12 października 2027. Sam po drodze do domu wyjaśnia jej, że sześć lat zajęło mu poznanie tajników wskrzeszania ludzi. Nie chcąc opisywać szczegółów, przyznaje, że wiedza wymagała wielu wyrzeczeń z jego strony. W uproszczeniu jest to połączenie żydowskiej kabały oraz tantrycznych praktyk z dalekiego wschodu. Radhika ponuro komentuje starania Sama. Pokazuje mu tekst i mówi, że przyczyna śmierci jest wyraźnie wyjaśniona w e-gazecie. Mężczyzna twierdzi, że to nieprawda. Zaperza się w argumentach teorii spiskowej. Żywo gestykuluje, krzyczy, nie patrzy na swoją żonę. Sam ma masę argumentów podważających teorię dziennikarzy oraz policji. Wymienia nierzetelność dochodzenia, kończąc na trajektorii pocisku, który nie mógł być wystrzelony przez kogoś, kto sam do siebie mierzy. Sam zażyczył sobie dokładnej sekcji zwłok, po której policja przyznała mu rację - pistolet wystrzelił kilka metrów od Radhiki. Prosto w jej głowę. Jednak odciski palców żony na broni oraz odczyt z kamer wokół elektrolasu niemiłosiernie podważają teorię Sama, teorię mówiącą, że było to morderstwo. Kamery zarejestrowały Radhikę wchodzącą do elektrolasu - nikt przed nią tam nie wchodził, nikogo oprócz niej tam nie było. Nie ma natomiast zarejestrowanej samej śmierci Radhiki. Sam wierzy jednak, że Radhika została zamordowana. Mężczyzna wyznaje, że przywraca ją do życia po to by sobie przypomniała. Pyta czy wczoraj miała anamnezę (czy przypomina sobie swoje śmiertelne życie i ostatnie chwile przed śmiercią). Kobieta spuszcza głowę - odpowiada, że niczego nie pamięta. Kłamie, lecz Sam nie wyczuwa kłamstwa.
DZIEŃ TRZECI
Miejsce: Kompleks elektrolasu # 57.
Pora dnia i kolorystyka: Bezchmurna noc, pełnia księżyca, którego blady blask kontrastuje z cieniami rzucanymi przez gałęzie elektrodrzew.
Noc - pełnia księżyca. Pod kompleks elektrolasu # 57 podjeżdża futurystyczny samochód. Tablica informacyjna w formie wielkiego telewizora plazmowego wyjaśnia, czym jest elektrolas: prezenterka opowiada o tym, jak działa elektrownia przypominająca zwykły las jodłowy. Elektrolas to kompleks sztucznych drzew, stworzonych z nowoczesnych polimerów. Każde drzewo na powierzchni wyłożone jest nano-panelami słonecznymi wytwarzającymi energię elektryczną. Łyko każdej gałęzi tworzą polimery, które dzięki uginaniu się ich pod wpływem wiatru bądź deszczu również produkują prąd elektryczny.
Radhika jeszcze przystosowuje się do nowej rzeczywistości - nie pamięta wszystkich nowinek technologicznych i z ciekawością słucha o elektrolesie. W pewnym momencie Sam znika wśród elektro-drzew. Radhika szuka Sama - scena pełna napięcia - gdy postać z rewolwerem wyłania się spoza drzew. Wystraszona Radhika ucieka wołając Sama. Cień podąża za nią. Kobieta dobiega w pewne miejsce - upada. Osobą, która ją goniła jest Sam - mierzy do niej z rewolweru. Mówi, że kłamał - Radhika nie miała żadnej amnezji powypadkowej - to tutaj zginęła, w kompleksie # 57. Nazywa ją golemicą i twierdzi, że złapał jej duszę, którą wtłacza w rzeźbę z gliny, by od dwóch lat zabijać ją notorycznie właśnie w tym miejscu. Kobieta krzyczy w przerażeniu. Gdy mężczyzna pociąga za spust słychać cyngiel uderzający o pustą komorę naboi.
Radhika nagle doznaje olśnienia - przypomina sobie, co się stało pamiętnej nocy. W anamnezie (w zamazanej wizji) przypomina sobie jak stała sama z rewolwerem, by popełnić samobójstwo. Wtedy pytała samą siebie - czemu nie może tego zrobić? Odrzuciła rewolwer, który niefortunnie upadł na ziemię i wystrzelił prosto w jej głowę. Radhika budzi się z wizji - jest zbyt roztrzęsiona by mówić. Sam jest przy niej i ją pociesza, tuląc ją czule i wyjaśniając, że była to właśnie próba anamnezy - wracają objęci do samochodu.
DZIEŃ DRUGI
Miejsce: Mieszkanie w centrum Warszawy.
Pora dnia i kolorystyka: Słoneczny poranek. Ciepłe kolory ciał skąpane w jasnożółtych barwach padających przez okno.
Słoneczny poranek - gołe ciało Radhiki w ekstazie. Ognisty sex z Samem. Skóra kobiety jest wyjątkowo jędrna, jak dojrzały owoc. Radhika wygląda na szczęśliwą. Po chwili Sam pyta czy TO pamięta. Kobieta uśmiecha się filuternie: tak, mówi. Po chwili pyta Sama o wypadek, o którym wspomniał. Sam okłamuję Radhikę: mówi, że ma amnezję powypadkową. Miała stłuczkę samochodową, podczas której tak mocno uderzyła się w głowę, że nastąpiły zaniki pamięci. Widać, że kobieta stara się dojść do prawdy. Radhika stoi nago przed lustrem i przygląda się swojej twarzy, ramionom, piersiom, biodrom i nogom. Na ciele nie widać żadnych obrażeń. Radhika pyta Sama o obrażenia cielesne. Mężczyzna umiejętnie zmienia temat. Mówi jej, że jutro chciałby z nią iść na piknik, do lasu. Kobieta z radością zgadza się na wycieczkę. Pod koniec rozmowy Radhika z poważną miną mówi, że chciałaby sobie dokładnie wszystko przypomnieć. Pyta o swoją kolekcję broni palnej, wtedy Sam także poważnieje.
DZIEŃ PIERWSZY:
Miejsce: Pracownia Sama, ostatnie piętro wysokiego budynku, przestrzenne poddasze z dużym balkonem.
Pora dnia i kolorystyka: Samo południe, wysokość budynku powoduje, że widać za oknami chmury smogu poniżej, oraz rozciągający się powyżej jasny błękit nieba.
Zbliżenie na talię rzeźby z gliny i popiołu - rzeźba to niemal ukończona Radhika, jeszcze nieożywiona. Ostatnie pociągniecie dłoni artysty po talii kobiety-rzeźby. Pomieszczenie to pracownia Sama. Widać ściany w diagramach oraz zaklęciach w języku hebrajskim i sanskrycie. Przy ścianie stolik, na nim mnóstwo urn - są to urny, w których były prochy poprzednich wskrzeszeń (oznacza to, że tyle razy już Sam wskrzeszał Radhę).Sam mówi do nieożywionej rzeźby. Opowiada o tym, jak dobrze zna ciało Radhiki, o tym, że nie potrzebuje żadnej modelki. Mówi także, że kiedyś, gdy Radhika żyła, był zbyt zajęty swoją pracą i innymi modelkami. Żałuje tego, że nie zwracał uwagi na swoją piękną żonę. Teraz to się zmieniło - teraz rzeźbi już tylko ją! Tylko ona jest jego muzą, obsesją. W głosie Sama słychać jakiś wyrzut. Niedokończonej golemicy opowiada, co czuje, co czuł. Jak bardzo ją kochał oraz jak bardzo ją skrzywdził tym, że nie zwracał na nią uwagi. Sława i praca przesłoniły mu miłość. Usprawiedliwia się mówiąc, że to wszystko się teraz zmieniło. Nie ma już kochanek, nie ma wystaw, jest tylko ukochana. Sam wspomina o rozkoszach cielesnych z każdym swoim dziełem, które przywracał do życia. Wreszcie mówi, że mogło nigdy nie być żadnego mordercy.
Rozpoczyna rytuał:
W odwróconej kolejności (głos Sama jest puszczony od tyłu jak w "Twin Peaks") Sam wypowiada zaklęcia. Pochylony nad tekstem wskazuje palcem litery, które czyta. Jest to hebrajski, napisy u dołu ekranu jako tłumaczenie:
לעורר אפר כמו כן חמר - "Glinę oraz popiół ożywiam".
Figura jest w nietypowej pozycji. Wygląda, jakby rzeźba kobiety stała pionowo, ale z kilku stron jest podparta drewnianymi podporami (żeby się nie przewróciła). Dłonie są rozłożone na boki, a nadgarstki podwiązane. Liny przyczepione do sufitu. Wygląda to tak, jakby rzeźba przedstawiała raczej kogoś podczas tortur (chłostania) niż jakąś sakralną postać. Głowa rzeźby odchylona nieco do tyłu. Ukazana jest tu symbolika filmu - Saman nie chce puścić Radhiki, związał ją.Rzeźba zaczyna się trząść i powoli Radhika rusza kończynami.
יום שש על נשמה אותה לקרוא - "Przywołuję jej duszę na sześć dni".
Radhika otwiera oczy i usta, ale wygląda jakby się dusiła.
לחיות היא כד חיים נתח שלי לתת - נשימה שלי לתת - "Daję mój oddech, daję moją część życia, by ona żyła".
Główna scena w filmie - Sam całuje rzeźbę, Radhika wreszcie łapie oddech i bierze głośny haust powietrza w płuca. Mężczyzna poświęca, więc część swojej żywotności, swojego oddechu, by ożywić Radhikę. Dopiero teraz dowiadujemy się, jak wiele Sam poświęca.
Sam bierze nóż, rozcina więzy z przegubów kobiety. Mężczyzna jest wyjątkowo opiekuńczy, pyta o samopoczucie Radhiki, nakrywa ją jedwabnym szlafrokiem. Ona rozpoznaje go natychmiast, pyta, co się stało. On wyjaśnia jej, że była przez chwilę <pauza> nieobecna. Wyjaśnia, że może mieć problemy z równowagą i pamięcią.
Radha i Samann siedzą przy stole. Na stole mnóstwo potraw, parująca kawa, wazon z kwiatami. Radha mruży oczy, jest zmęczona i ma problemy z amnezją. Samann lekko się uśmiecha, podziwia swoje dzieło, głaszcząc Radhikę po dłoni. Kobieta mówi, że ma jakieś dziwne poczucie deja vu. Sam nieruchomieje na moment by po chwili pocieszyć ją. Mówi, że wszystko będzie dobrze.
WCZEŚNIEJ TEGO SAMEGO DNIA:
Miejsce: Balkon pracowni Sama.
Pora dnia i kolorystyka: Słoneczny poranek, skąpane w słońcu naczynie, świetliste kolory. Kontrast białego jak mleko pióra z mieszaniną brązu gliny i szarości popiołu.
Masa z gliny, popiołu oraz zmieszanej wody stoi w miednicy na balkonie. Słychać przelatujące gołębie, ale ich nie widać. Na masę spada białe pióro i przykleja się do gliny.Ta wersja Radhiki (jej wcielenie) jest "zanieczyszczona" przez to pióro. To ten składnik w masie przygotowanej na nową golemicę przeważył - jej inkarnacja podległa zmianie.
Film opowiada wskrzeszenie, które uległo "pomyłce" - stąd zmiana w całym cyklu, gdyż Radhika dzięki temu przypomina sobie swoją śmierć. Pióro także symbolizować może skrzydło anioła.
KONIEC
Zwroty akcji (twisty)
dzień 6 - Sam łamie przyrzeczenie - będzie kontynuował wskrzeszanie Radhiki. Nie wysypuje prochów.
Dzień 6 - wcześniej - Radhika w tym dniu - tuż przed śmiercią, chce by Sam kontynuował wskrzeszanie. Mimo wszystko nadal chce powracać do ukochanego, zwłaszcza, że teraz to ona jest jedynym obiektem jego pracy, o co zawsze była zazdrosna. Wzbudza w nim obsesję - twierdzi, że zna osobę, która ją zabiła. Zwodzi go, chce, aby Sam kontynuował wskrzeszanie.
Dzień 5 - Sam wyznaje, że to z jego powodu Radhika nie żyje. Obwinia się, że nie był przy niej. Radhika wiedząc, że faktycznie popełniła samobójstwo - chce by Sam przestał ją wskrzeszać, nie chce więcej przeżywać bólu rozstania i ponownej śmierci. Sam przysięga, że więcej tego robił nie będzie. W swoim dzienniku zapisuje, że po raz pierwszy nastąpiła we wskrzeszeniach jakaś zmiana.
Dzień 4 - Radhika dowiaduje się, na czym polega wskrzeszanie. Sam przyznaje się ile razy już wskrzesił Radhikę do życia. Radhika dowiaduje się o swojej śmierci z e-gazety. Sam wyjawia fakty - Radhika została postrzelona z rewolweru w głowę. Dochodzenie i sekcja zwłok dają sprzeczne informacje - kamery monitorujące elektrolas nie zarejestrowały nikogo prócz Radhiki w lesie. Nie ma natomiast zarejestrowanej na kamerze samej śmierci Radhiki. Gdy Sam pyta czy Radhika sobie przypomniała coś podczas próby anamnezy - ta kłamie. Wstydząc się prawdziwej przyczyny swojej śmierci mówi, że nic nie pamięta.
Dzień 3 - Terapia szokowa - próba anamnezy - czyli wywołania w Radhice reakcji, podczas której przypomni sobie, co zaszło pamiętnej nocy. Gdy Sam znika w elektro-drzewach, w pewnym momencie straszy Radhikę (terapia szokowa poprzez wystraszenie), której powraca pamięć. Okazuje się, że faktycznie sama chciała popełnić samobójstwo - lecz opamiętała się, w złości na swoją słabość wyrzuciła rewolwer przed siebie. Ten jednak niefortunnie upada i pocisk trafia prosto w jej głowę. Anamneza więc była - Radhika po przypomnieniu sobie prawdy nie ma ochoty się nią dzielić.
Dzień 2 - Wygląda jakby Radhika chciała sobie przypomnieć, co się dokładnie działo - to ona jest niejako motorem przyspieszającym "śledztwo". Dowiadujemy się, że Radhika miała ekscentryczne zamiłowania do broni palnej, którą kolekcjonowała.
Dzień 1 - Ostateczny twist - prawda jest taka, że zaślepiony swoją obsesją Sam nie potrafił dostrzec cierpienia żony. Był tak pochłonięty życiem artysty, że nie dojrzał oznak depresji u Radhiki, która popełniła ze smutku samobójstwo. Gdy dowiedział się o jej śmierci - zmienił się obiekt jego obsesji. Teraz poszukiwał wyimaginowanego mordercy, którego nigdy nie było. Sam może nawet zdawać sobie z tego sprawę. Okazuje się, że Radhika żyje dzięki jego życiu, oddaje on część swojego życia, by jej przywrócić sześć dni istnienia.
Dzień 1 - wcześniej - ukazana symbolika filmu oraz przyczyna, dla której pokazujemy tę konkretną historię. Pióro jest tym, co zmienia cykle wskrzeszeń. Ten zbieg okoliczności, choć nie jest to pokazane jednoznacznie, powoduje zanieczyszczenie materiału, z którego ma powstać kolejna golemica. Ta "pomyłka" jest przyczyną zmiany tej inkarnacji sześciodniowego życia Radhiki - symbolika anioła, który dodał swoją cząstkę do "ciała" z gliny i popiołu.